“JEEEEEŚĆ” …

… czyli wieczorne marudzenie…

na szybko, na smak, na ząb.

Omlet z Pomidorami [dążę do doskonałości Omletu Cioci Urszuli – i jakoś mi nie wychodzi :(

Jajko jedno, kawałek pomidora, bazylia, szynka/boczek, sól pieprz, trochę masła
Jajko rozbełtać dodać wody i nieco mąki
posolić, popieprzyć [z solą ostrożnie bo jej ilość zależy od słoności boczku/szynki]
dorzucić pokrojone pomidory, posiekaną bazylię , pokrojoną drobno szynkę/boczek
DSC_2589
Wylać na patelnię… z roztopionym masłem
DSC_2608
Jak się zacznie ścinać, “popodlewać” masą z góry…Kiedy już się zetnie odpowiednio mocno, przystępujemy do ekwilibrystyki. Zsuwamy delikatnie omlet na talerzyk. Ujmujemy pewnie patelnię w dłoń, drugą ręką pewnie trzymamy talerzyk. Polewamy tłuszczykiem który został na patelni. patelnię przykładamy wnętrzem do talerzyka. abrakadabra przewracamy talerzyk patelnię. w między czasie licząc na cud, że wszystko zostanie na swoim miejscu.
Można też nie bawić się w talerzykowanie tylko po prostu przewrócić omlet łopatką – ale to mi rzadko wychodzi :)
na górę kładziemy żółty ser jeżeli ktoś lubi
przykrywamy pokrywką na moment az ser się podtopi
DSC_2611
Wykładamy na talerz
3 minuty roboty a jedzenie pycha :)

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: