lepiej wygląda niż smakuje….

…. ale wiem dlaczego :)

Szynka pieczona

Szynka pieczona szpikowana czosnkiem goździkami i boczkiem.
dlaczego lepiej wygląda niż smakuje bo :
1. wyszła za sucha
2. goździki to jednak był niekoniecznie dobry pomysł

ad 1 – po wyciągnięciu z piekarnika była soczysta baaaardzo soczysta, jednak po pokrojeniu i ponownym wsadzeniu do pieca w oczekiwaniu na menciznę, który jak się okazało przez półtorej godziny odśnieżał/odladzał auto straciła całą swoją soczystość mimo, że pod przykryciem i w sosiku. Zeschła się i tyle no…
ad 2 nie pasują mi do mięsa… ot co :)

Szyneczka siedziała nieco ponad 24h natarta solą, pieprzem, majerankiem, z poupychanym w niej czosnku i goździkach, obłożona masełkiem i jabłkiem.
Tak też wylądowała w piekarniku + paski tłuściutkiego boczku i odrobiną miodu [gryczanego – też w sumie średni pomysł]
przed
Siedziała tam około godziny z czego pół w 180 stopniach a drugie pół w 150. cały czas pod przykryciem w naczyniu żaroodpornym.
Po czym została wyjęta, “odczekana” i pokrojona w plasterki – i w tym momencie smakowała idealnie.
mienso
Wyglądała też przeuroczo.
Niestety – koniec końców przesuszyłam paskudę. Zjadliwa wyszła ale bez rewelacji :(
ziemniaczki
ziemniaczki się najpierw podgotowały a później podpiekły z majerankiem i olejem w piecu pod rożnem :)
Ogólnie sobota to nie był dobry dzień w kuchni :>

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: